ulubionych, które codziennie mi towarzyszą :)
Zacznę od tego, że nie mogę narzekac na swoją cerę, dlatego nie używam żadnego podkładu czy pudru. Codziennie maluje jedynie brwi i oczy, na które też muszę uważać, ze względu na to że jestem alergikiem. Nieraz przez tusz do rzęs puchły mi powieki, nie mogłam nic z tym zrobić, maści nie pomagały, nic. Musiałam czekać aż minie a co za tym idzie- chodzić bez makijażu, z spuchniętymi oczami. Aż w końcu pojawił się tusz który całkowicie mi odpowiada.
Nie uczula mnie, pogrubia idealnie rzęsy, rozdziela je i jest w przystępnej cenie- 15-20 zł.


Brwi. Co tu dużo mówić. Odkąd mam ciemne włosy muszę je stale malować, a te kredki są idealne.
Są miękkie co ułatwia malowanie, i przede wszystkim trwałe. Jedyny minusem jest to, że bardzo łatwo się łamią.
Cena to ok. 10 zł
Balsam uniwersalny o zapachu wanilii. Kocham wszystko co waniliowe, także wiedziałam że muszę go mieć. Doskonale nawilża. Używam go do ust, ale również do zewnętrznej strony dłoni która jest u mnie bardzo sucha.
Cena to ok 7-10 zł.
Czas na perfumy. Moje ukochane Far away.
Wyszukana kompozycja
ylang-ylang, białego jaśminu i róży wzbogacona delikatnymi nutami wanilii,
drzewa sandałowego i zmysłowego piżma. Bardzo kobiecy zapach.
kategoria:
orientalno-kwiatowa
Zapach utrzymuje się bardzo długo, jest bardzo intensywny. Cena to ok. 30-40 zł.
Avon Luck
nuty zapachowe: bergamotka, Kwiat Jednej Nocy, aksamitne drewno sandałowe
Piękny, kobiecy aromat bergamotki promieniejącej cytrusową
świeżością spleciony z rozkosznymi, waniliowymi nutami Kwiatów Jednej Nocy na
bazie ciepłych, uwodzicielskich nut aksamitnego drzewa sandałowego sprawi, że
poczujesz się naprawdę wyjątkowo.
Jedne z droższych perfum (60-70 zł) , ale warte swojej ceny. Zapach również utrzymuje się bardzo długo, według mnie jest trochę delikatniejszy od Far Away.
Dziś to na tyle :) W kolejnych postach chciałabym też opowiedzieć o lakierach do paznokci z tej firmy.
Miłego wieczoru :*
Ahh, jak ja pamietam jak nie moglam sie doczekac kolejnych przesylek z Avonu, zawsze swoja mame naciagalam na jakies nowosci. Teraz mieszkam w Ameryce i z Avonu juz raczej nie korzystam, bo jest masa innych kosmetykow do wyboru. Chociaz czasami jeszcze mama mi cos przesle, konturowki zawsze bardzo sobie cenilam tej marki.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam z Ameryki,
Paulina
shenanigan-ska.blogspot.com
Ja też zawsze z niecierpliwością czekam na paczkę :D
Usuńdziś dostałam kolejne rzeczy, zakochałam się w nowych lakierach *.*
ale ma fajną grubą szczotkę :D
OdpowiedzUsuńdonutworrybehappy.blogspot.com - zapraszam do mnie, nowy post z bluzą w dolary ♥
Świetna szczoteczka w tuszu ♥
OdpowiedzUsuńhttp://sisters-of-the-case.blogspot.com/2015/05/nie-gadaj-tylko-dziaaj.html
Używałam tej maskary i potwierdzam, jest w porządku :)
OdpowiedzUsuńhttp://try-to-touch-the-clouds.blogspot.com
Bardzo fajny post :) wy-stardoll.blogspot.com
OdpowiedzUsuńJa lubię ich pomadki :)
OdpowiedzUsuńMiałam tą perfumkę Far away ;), dość ładny zapach!
OdpowiedzUsuń